nowosci

Archiwum Biżuterii

Złota bransoleta i brosza z opalami - Wiedeń 1901-1921

Złota bransoleta  i brosza z opalami - Wiedeń 1901-1921

sprzedany.png

DEMI-PARURE: ZŁOTA  BRANSOLETA I BROSZKA - Z OPALAMI

AUSTRO-WĘGRY  - WIEDEŃ  1901-1921

 

Bransoleta i brosza wykonane w złocie pr.0,585, cechowanym.

 

Czas powstania/pochodzenie - początek XX w., ok. 1900-1905, ocechowanie ówczesnej monarchii Austro-Węgierskiej  na złoto pr. 0,585,  z literówką miasta A - Wien; cechy probiercze z okresu 1901-1921. 

 

Punce czytelne, ocechowanie kompletne na górnym elemencie zapięcia bransolety oraz w dwóch miejscach broszy - na szpilce i na zapięciu.

 

Technika/zdobienie - złoto dęte, grawerunek, opal mleczny /w bransolecie/  i kryształowy w broszy.

 

Parura prezentuje styl historyczny przełomu XIX/XX w.,  reprezentatywny dla terenów monarchii austro-węgierskiej,  zarówno w formie, jak i charakterze zdobień.  Brosza z urokliwym fleur de lis /motywem lilii/,  bransoleta z subtelną ornamentyką roccaillową.

 

Masa kompletu - 10,530 grama. Wymiary -  bransoleta - 5,9 cm x 5,2 cm  owal  mierzony po wewnętrznej, front szerokości - 1,5 cm, obręcz tylna - 5 mm. Dobra na szczupły i średni nadgarstek.

Brosza - 4,7 cm długości x 2,1 cm szerokości.

Stan zachowania - niezwykle piękny; w tego typu biżuterii, jeśli idzie i o technikę wykonania i użytkowy charakter biżuterii, bardzo rzadko spotykany. Praktycznie komplet nie nosi śladów używania - czyżby przez klątwę opali ? ;-)

 

Walor kolekcjonerski, ale i jak najbardziej użytkowy,  w niespotykanym stanie zachowania - zachwyca formą, pięknem starego, prawdziwego opala i  kunsztem wykonania; w komplecie, w tak doskonałym stanie zachowania i ocechowaniu starego Wiednia - będzie wspaniałym nabytkiem wysublimowanej kolekcji biżuterii dawnej. 

 

Sposoby płatności | Koszty wysyłki | Zwroty

 

Opal w historii...

Z opalami w historii  bywało różnie.

Opal w antyku, w  czasach rzymskich  cieszył się zasłużoną opinią pięknego kamienia szlachetnego, w dodatku bardzo trudno dostępnego.

W tradycji antycznej opale przynosiły szczęście, a ich wielobarwność miała łączyć w sobie zalety wszystkich innych kamieni szlachetnych. W ten sposób kamienie stały się swego rodzaju talizmanami, wysoko cenionymi, bo ustępującymi jedynie szmaragdom. Cesarze rzymscy darowali biżuterię z opali swoim żonom, by przynosiła im szczęście. Powszechne (zwłaszcza wśród starożytnych Greków) było przekonanie o magicznych mocach pięknego kamienia.

 

Jednak począwszy od XI wieku zaczęto dostrzegać diabelskie siły stojące za magicznymi mocami opali. Biskup Rennes napisał wówczas, że choć opal obdarza swojego posiadacza ostrym i przenikliwym wzrokiem, to jednak zasnuwa wszelkie inne zmysły nieprzeniknioną ciemnością. Mogło to być echo starego przekonania, że noszony przy sobie w odpowiedni sposób opal gwarantuje niewidzialność. Dzięki temu kamień ten stawał się idealnym talizmanem złodziei i skrytobójców.

 

Paradoksalnie zła legenda opalu umocniła się w czasach renesansu oraz późniejszych. W XVI-wiecznej Anglii opal był już postrzegany jako „oko złego”, przynoszące nieszczęście tak samo, jak spojrzenie czarownicy. Legenda ta trafiła za ocean wraz z podbojem Ameryki Północnej. Opal był już ceniony tylko w domach królewskich Europy.

 

W XVIII wieku – czasie chaosu i upadku monarchii francuskiej – opal dodatkowo stracił na reputacji. W XIX wiek opale wchodziły ze zszarganą reputacją, którą usiłowały naprawić nieliczne jednostki.

Jedną z bardziej znanych była królowa Wiktoria. Chętnie nosiła ona opale i miała ich piękną kolekcję.

(źródło Paweł Wolniewicz- Niezwykła historia klątwy opali )

 

Podobnie Joanna von Bismarck, wtedy jeszcze żona posła Otto von Bismarcka, która na Boże Narodzenie w 1857 r. zażyczyła sobie sercowaty wisior z opalu otoczonego brylantami. Zażyczyła sobie szczególnie modną ozdobę – bo opal w latach 50-tych  XIX w., w sferach wyższych, był szczególnie pożądany z powodu jego barwy. (informuje  o tym czasopismo mody Hermanna Gersonsa). Joanna von Bismarck to opalowe serce traktowała jako znak miłości i nosiła je do końca życia.

 

Choć w niższych  warstwach społecznych opale dalej były postrzegane jako sprowadzające nieszczęście, a nawet śmierć.

 

Jednak wszystko wskazuje na  to,  że w XIX wieku niechęć do opali umiejętnie podsycali producenci diamentów, zaniepokojeni nowymi odkryciami złóż przepięknych opali  -  wtedy to  odkryto ogromne złoża australijskich, wyśmienitych opali. 

 

Antyczne przekonanie o  magicznych  mocach zaklętych w  opalach wróciło do łask już dawno, dlatego też, ze wszech miar, rekomenduję ten wspaniały i wszechstronny kamień.