nowosci

Szczególnie polecane

Kolczyki platynowo-złote z brylantami starego szlifu - 5 ct i szmaragdami, lata 20.-30.XX w.

Kolczyki platynowo-złote z brylantami starego szlifu - 5 ct i szmaragdami, lata 20.-30.XX w.

Cena:
Cena:
Cena: 49 000,00 zł

KOLCZYKI Z DIAMENTAMI STAREGO SZLIFU - 5 CT 

I SZMARAGDAMI, LATA 20.-30. XX W.  

 

Unikalne, w formie oryginalnej, niespotykanej karmazycji i kunszcie pracy złotniczej kolczyki z diamentami i szmaragdami wykonane w platynie pr. 0,900 oraz złocie pr. 0,585. 

 

Czas powstania/pochodzenie - lata 20/30. XX w., Austria. 

Kolczyki sygnowane na podstawie zapięcia/omegi z oznakowaniem gesetzlich geschützt - patent chroniony - zastrzeżony prawnie /zarejestrowany/. 

 

Zdobienie - diamenty w szlifach brylantowych starych - 18 kamieni - o wymiarach 4,10 mm - 3,8 mm.

Masa łączna szacowana w oprawach - ok. 4,50 ct. 

Ok. 0,24 ct do 0,26 ct każdy. 

 Barwa bieli  - G-H, czystość - SI. 

 

Pozostałe diamenty - szlify rozetowe  i 8/8 stare  - masa łączna szacowana w oprawach - 0,50 ct ./ 36 kamieni/. 

 

 Szmaragdy nie traktowane, o głębokiej, pięknej nasyconej zieleni i wymiarach - 7,60 - 7 mm, masa łączna ok. 1,70 ct. Doskonale kontrastują i podkreślają blask, życie i mocny ognień brylantów. 

  

Masa kolczyków - 8,87 grama.

Wymiary samej karmazycji - 1,9 cm x 1,8 cm.

Stan zachowania - bardzo dobry, jeden ze szmaragdów posiada naturalne skazy zewnętrzne - widoczne pod lupą naturalne wykruszenia/ubytki  po wrostkach powstałe w trakcie obróbki/szlifowania kamienia zupełnie niewidoczne w noszeniu.

 

Egzemplarze z diamentowej epoki art deco  bardzo rzadko spotykane w takiej formie -  oryginalnej, szalenie efektownej karmazycji - urzekają nie tylko niezwykłym kunsztem i precyzją dawnej pracy złotniczej, ale i urodą kamieni - diamentów o mocnej skrze i ogniu w połączeniu z nasyconą głęboką zielenią szmaragdów. Zdecydowanie jednostkowe i niepowtarzalne. 

 

 Certyfikaty  - GLA /Gemmologisches Labor Austria Wien wraz z pochodzeniem i datowaniem/ i Pracowni Gemmologicznej Macieja Ożdżeńskiego.